Pandemia COVID-19 spowodowała poważne perturbacje w opiece nad pacjentami w wieku podeszłym z przewlekłymi schorzeniami układu oddechowego, w tym przewlekłą obturacyjną chorobą płuc (POChP).

Prof. dr hab. Paweł Śliwiński, Prezes Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc

POChP jest to niezwykle częsta (w Polsce dotyczy ok. 3 mln osób), postępująca i nieuleczalna choroba. Do jej zasadniczych przyczyn należą: palenie tytoniu, zanieczyszczenia otaczającego powietrza i predyspozycje genetyczne. W powszechnym  mniemaniu POChP jest często kojarzona z astmą, co jest błędem, gdyż czynniki ryzyka i historia naturalna tych chorób są zupełnie odmienne. O ile w astmie jesteśmy przeważnie w stanie uzyskać zdecydowaną poprawę, o tyle POChP cechuje się stałą, powolną progresją. Dzięki znacznemu postępowi w leczeniu można uzyskać zmniejszenie intensywności objawów i częstości zaostrzeń, jednak pacjent nigdy już nie wraca do pełnego zdrowia. Dużym problemem jest wciąż brak wystarczającej wiedzy o POChP w społeczeństwie: większość ludzi obawia się nowotworów, udaru mózgu i zawału serca, a bardzo niewielu ma świadomość,  jak poważnym problemem jest POChP. W okresie pandemii doszło do pogorszenia i tak już trudnej opieki nad chorymi na POChP, zwłaszcza w wieku senioralnym. Zbliżający się Światowy Dzień POChP, który będziemy obchodzić 19 listopada, jest okazją, by w przystępny sposób przedstawić bariery w prawidłowym postępowaniu i nakreślić sposoby ich przezwyciężania.

Rozpoznanie

Problemem o znaczeniu kluczowym jest rozpoznanie choroby. Z badań epidemiologicznych wiemy, że największy spadek wydolności wentylacyjnej – w potocznym rozumieniu pojemności płuc – następuje w początkowych stadiach choroby. Wczesne rozpoznanie POChP pozwala na eliminację czynników ryzyka, przede wszystkim zaprzestanie palenia tytoniu i możliwie szybkie rozpoczęcie  leczenia rozszerzającego oskrzela. Jest to kluczowa terapia dla łagodzenia objawów choroby, głównie duszności, i zachowania aktywności fizycznej pacjentów. Wszystkie osoby palące papierosy, które skarżą się na przewlekły kaszel i odczuwają duszność podczas wysiłków nie powinny bagatelizować swoich dolegliwości, tylko pilnie zgłosić się do lekarza. Jednak sam wywiad lekarski nie pozwala na potwierdzenie rozpoznania, konieczne jest wykonanie badania spirometrycznego oceniającego pojemność płuc. Niestety, w okresie pandemii COVID-19 pojawiły się poważne trudności w wykonywaniu badań czynnościowych układu oddechowego; są to  procedury generujące aerozol i mogą stwarzać dodatkowe  niebezpieczeństwo zakażenia koronawirusem dla personelu medycznego. Polskie Towarzystwo Chorób Płuc (PTChP) opublikowało stanowisko w sprawie wykonywania spirometrii

Dr n. med. Rafał Dobek, Sekretarz Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc

w okresie pandemii. Badanie może i powinno być wykonywane w niezbędnych wskazaniach (do których należy diagnostyka  POChP) przy zachowaniu określonych warunków bezpieczeństwa dla pacjenta i personelu. Reasumując jest o co walczyć; wczesne rozpoznanie choroby, odpowiednie leczenie, motywacja pacjentów do zwiększenia aktywności fizycznej i zaprzestanie palenia – mogą dać bardzo dobre efekty. Teleporada może być wartościowym narzędziem do zebrania wywiadu lekarskiego i postawienia podejrzenia POChP, ale w celu pełnej diagnostyki konieczne jest osobiste badanie i wykonanie spirometrii.

Przebieg

U wielu chorych przebieg POChP cechuje się nawracającymi zaostrzeniami, które najczęściej cechują się nasilonym kaszlem, wykrztuszaniem ropnej plwociny, dusznością i podwyższoną temperaturą ciała. W obecnym okresie istnieje możliwość, że takie objawy mogą być również spowodowane przez SARS-CoV-2. Chorzy mogą zarazić się od członków rodziny przechodzących infekcję bezobjawowo, natomiast u nich samych COVID-19 stanowi poważne zagrożenie, POChP zwiększa bowiem ryzyko ciężkiego przebiegu tej choroby. O etiologii wirusowej zaostrzenia należy myśleć, gdy utrzymuje się gorączka, kaszel, nasilenie duszności, bóle mięśni i stawów, utrata węchu lub smaku pomimo antybiotykoterapii. Nie należy zalecać leczenia zaostrzeń POChP wyłącznie metodą teleporady, gdyż mogą mieć one różne przyczyny, nie tylko infekcyjne, ale też na przykład zaostrzenie niewydolności serca. Nierzadko przyczyną nasilenia przewlekłego kaszlu u chorych na POChP jest rak płuca. Chorzy na POChP to osoby, które paliły lub nadal palą papierosy, a więc mają także zwiększone ryzyko rozwoju raka płuca. Wczesne rozpoznanie choroby nowotworowej ma kluczowe znaczenie, tym bardziej, że obecnie dysponujemy ukierunkowanymi molekularnie metodami leczenia niedrobnokomórkowego raka płuca. Pandemia COVID-19 doprowadziła do sytuacji, gdy na skutek ograniczonego dostępu do opieki lekarskiej i badań diagnostycznych rozpoznanie stawiane jest często zbyt późno.

Profilaktyka i czasach pandemii

Co można zrobić, by poprawić sytuacje już teraz, nie czekając na szczepionkę przeciw SARS-CoV-2 i ustąpienie pandemii? W opublikowanym we wrześniu 2020 r. artykule w prestiżowym czasopiśmie medycznym New England Journal of Medicine przedstawiono nowe spojrzenie na korzyści płynące z powszechnego stosowania masek zakrywających usta i nos. Okazuje się, że dzięki stosowaniu tego typu ochrony znacznie większy odsetek zakażonych przechodzi infekcję łagodnie lub bezobjawowo. Przebadano ognisko epidemiczne na statku wycieczkowym, gdzie wszyscy pasażerowie i członkowie załogi rygorystycznie stosowali maski, a odsetek bezobjawowych infekcji wynosił aż 81%. W odróżnieniu od tego, na innych statkach, gdzie nie stosowano żadnych zabezpieczeń, ten odsetek wynosił jedynie 20%. Podobne wyniki uzyskano w grupie pracowników zakładu przemysłu spożywczego noszących maski; spośród 500 osób zakażonych jedynie 5% miało łagodne lub umiarkowane objawy, a pozostałe 95% miało bezobjawowy przebieg choroby. Wydaje się więc, że maski nie chronią całkowicie przed zarażeniem, ale znacznie ograniczają kontakt z aerozolem zawierającym wirusy. Prawdopodobnie, powszechne stosowanie masek sprzyja znanemu z historii medycyny zjawisku tzw. wariolizacji, które wykorzystywano przed wprowadzeniem szczepień przeciwko ospie prawdziwej. Niewielki, podprogowy kontakt z wirusem może sprzyjać łagodnemu lub nawet bezobjawowemu przebiegowi choroby. Podsumowując – chorzy na POChP, zwłaszcza w podeszłym wieku – bezwględnie wymagają opieki lekarskiej z zachowaniem powszechnie dostępnych środków ostrożności czyli zachowania dystansu społecznego, używania masek i dezynfekcji rąk.

Podobne posty