Badania pokazują, że po 40 roku życia efektywność pracy nerek zmniejsza się o około 10% z każdą kolejną dekadą. Tym samym wzrasta prawdopodobieństwo wystąpienia przewlekłej choroby nerek.

Na nerki choruje przewlekle około 4,5 mln Polaków. To 12% społeczeństwa. Dane wskazują, iż zachorowalność jest wysoka, tymczasem choroby nerek wciąż wykrywane są bardzo późno. Z czego to wynika i kto jest na nie najbardziej narażony?

Prof. dr hab. med. Ryszard Gellert, Konsultant Krajowy w Dziedzinie Nefrologii Klinika Nefrologii i Chorób Wewnętrznych: Chorobami nerek zagrożony jest co trzeci Polak. W grupie ryzyka są osoby chore na cukrzycę, nadciśnienie tętnicze oraz ich kolejne pokolenia, gdyż ryzyko to często dziedziczmy. Istnieje zatem pewna podatność genetyczna, aczkolwiek nie bezwzględna, zależna od wielu czynników, w tym szczególnie od otyłości, cukrzycy oraz nadciśnienia tętniczego. Wszystkie trzy czynniki są ze sobą bardzo skorelowane, przy czym otyłość jest niezwykle istotna. Dodatkowym czynnikiem jest palenie papierosów. To właśnie główni promotorzy przyszłej choroby nerek, choroby niezwykle groźnej w swoich skutkach. Dlaczego nie wykrywamy chorób nerek? Bo nerki nie bolą, nie dają żadnych objawów, aż do takiego momentu, kiedy jest już za późno na ich ratunek, gdyż są całkowicie zniszczone przez powoli toczący się proces chorobowy. Choroba ta jest długotrwała, trwa 20,30 lat, postępując szybciej lub wolniej. Rozwija się, ale objawy rozpoczynają się zwykle późno, u osób powyżej 60 r.ż., stąd jest to choroba charakterystyczna dla ludzi starszych.

Gdy nerki przestają działać poprawnie konieczne jest zastąpienie ich czynności. Jakie terapie zastępujące pracę nerek istnieją i czym się charakteryzują?

Rodzajów tej terapii jest bardzo wiele. Można je podzielić na 3 zasadnicze grupy: hemodializa, dializa otrzewnowa i przeszczepienie nerki. W tej kolejności jeśli chodzi o liczebność. W tej chwili w Polsce dializowanych w różnych formach jest 20 000 osób. 780 osób dializą otrzewnową i 10 000 osób, które żyją z przeszczepioną nerką. W sumie jest to 30 000 osób w całej Polsce. Dializa otrzewnowa i hemodializa to zastępowanie czynności nerek przez wypłukiwanie tego, co nasz organizm wyprodukował z tego co zjedliśmy. Bardzo ważna funkcja, ale jeżeli musi być ona wykonana w krótkim czasie, w ciągu 4h zamiast 48h czyli 12 razy szybciej to dla organizmu jest to ogromny wysiłek. Dializa otrzewnowa jest dobrym, wygodnym rozwiązaniem, jednak wymaga sprawności lub pewnego zaplecza rodzinnego. Przy tej metodzie nie trzeba jeździć do szpitala, można podłączyć maszynę na noc, wówczas płucze ona otrzewną w nocy i właściwie cały dzień człowiek funkcjonuję zupełnie normalnie. Poza tym sam zabieg wykonywany jest nieco łagodniejszy, bo trwa 24h a nie 4h na 48h. Dializy otrzewnowe są dobrym rozwiązaniem dla dzieci i dla osób starszych, gdyż seniorzy mają mniejszy katabolizm. Z pewnością zapewnia to dużą mobilność i możliwość uczestniczenia w normlanym życiu rodzinnym i społecznym.

Dializa otrzewnowa wydaje się mniej znaną metodą leczenia nerkozastępczego. Czy rozpoczynanie dializoterapii od dializy otrzewnowej może być dla pacjenta korzystne?

Z całą pewnością jest korzystne, o ile pacjent do tej metody się nadaje. Nie każdy pacjent może mieć wykonaną dializę otrzewnową. To są dwie różne metody terapeutyczne, ale równoważne. A wybór odpowiedniej musi być całkowicie dopasowany do pacjenta. Niektóre osoby muszą mieć dializę otrzewnową, bo ich żyły są tak zniszczone przez kontakt z medycyną, że nie ma gdzie wytworzyć dostępu naczyniowego, co uniemożliwia hemodializy. Inni dla odmiany chętnie by dializowali się otrzewnowo, ale przeszli operację brzuszne powikłane i niestety pomimo, iż są sprawni nie mogą mieć dializ otrzewnowych. Dializa otrzewnowa wymaga czynnego uczestnictwa albo osoby towarzyszącej. Hemodializa jest metodą bierną, w większości przypadków pacjent przyjeżdża i ktoś go podłącza do maszyny (choć bywają tacy, którzy chcą to robić sami, ale są to wyjątki). Natomiast zwykle pacjent ma bierny stosunek. Przychodzi, ma wykonywany zabieg i wraca do domu. W dializie otrzewnowej pacjent lub ktoś z rodziny, opiekunów musi wykonać ten zabieg sam. Niestety nie mamy takiej instytucji jak pielęgniarki asystujące w dializie otrzewnowej. Na dzień dzisiejszy na całym świcie dominuje hemodializa jako ta metoda, która służy największej liczbie pacjentów.

Jakie korzyści mogą wiązać się ze stosowaniem dializy otrzewnowej u osób starszych z niewydolnymi nerkami?

Pacjent nie jest wyrywany ze środowiska domowego, co jest ogromną zaletą. Duża część starszych pacjentów z niewydolnością nerek ma też niewydolność serca. Te dwie choroby, nerek oraz serca zwykle współistnieją, także gdy ktoś ma niewydolność nerek i serca to ta łagodna metoda usuwania metabolitów i nadmiaru elektrolitów jednak ma swoje ogromnie przełożenie na jakość życia pacjenta. Taki pacjent może brać udział w normalnym życiu społecznym. Nie musi sobie rezerwować trzech poranków, popołudni czy wieczorów w tygodniu zawsze w tych samych porach. To zupełnie inna jakość życia, aczkolwiek wymagająca samodzielności, większej współpracy. Ośrodki powinny dysponować i oferować, obie te metody pacjentowi, i to pacjent powinien zdecydować, która metoda jest dla niego lepsza. Pracujemy nad poprawą funkcjonowania systemu, jako środowisko nefrologiczne. Współpracujemy bardzo ściśle z Ministerstwem Zdrowia, gdyż zależy nam na tym, aby pacjenci mogli być leczeni najbardziej optymalną dla nich metodą. Przy tym, aby nie było to zbyt obciążające dla systemu.

Podobne posty